//////
  • Dla General Electric dość istotną wagę ma znajomość ceny, jaką trzeba będzie zapłacić za uszlachetnione gatunki stali lub jaką będzie można uzyskać za wielkie generatory, oraz orientacja co do rozmiarów przyszłej pro­dukcji i możliwości jej sprzedaży. Natomiast dla też zarazem zmniejszyć niepewność i osłabić jej skutki.” R. kantyn fabrycznych znajomość ceny, jaką zapłacą za talerze, nie jest sprawą równie palącą. Pewnych, być może nawet dość obfitych danych o przyszłym kształtowaniu się rynku konsumenta imogą dostar­czyć badania i sondaże rynku aktualnego. (Badania obecnych lub przyszłych potrzeb nabywcy łączą się z badaniami nad metodą kształtowania tych po­trzeb.) A sprawa ustalenia poszczególnych wielkości jest tym, co pozwoli rozwiązać problem niepewno­ści, którego w inny sposób nie dałoby się wyelimi­nować.

  • Natomiast rodzice dzieci przedszkolnych w trakcie wywiadów wspominali, że ich dzieci, mając od 1,5 roku do 3 lat (były to lata 1990-1991), żywo reagowały podczas zabawy na reklamy telewizyjne, a ich uwagę orientował szczególnie zwiastun (charakterystyczny sygnał dźwiękowy i obraz) bloku reklamowego. Podkreślić trzeba wyrażenie przez wszystkie dzieci jednoznacznego stosunku (za lub przeciw) do ewentualności zrobienia swojej reklamówki — żadne dziecko nie pozostało obojętne wobec tej możliwości. Świadczyć to może o silnym oddziaływaniu reklam TV na dziecięce emocje. Ten typ przekazu budzi u dzieci sprzeczne odczucia (od entuzjazmu po całkowite odrzucenie), zawsze jednak, jak widać, jest to wyraźnie zarysowana reakcja albo też element postawy (w przypadku dzieci w tym wieku nie należy mówić o  stabilnych postawach).

  • Uzupełnieniem może być fakt, że dezaprobatę dla reklam wyraziło jedynie 18 dzieci (na 105 badanych), co stanowi zaledwie 17%, w tym zaledwie 3 przedszkolaków. Warto skonfrontować wypowiedzi badanych dzieci na temat reklam z wypowiedziami ich rodziców. Jak wynika z danych zawartych w tabeli 9, zdecydowana większość rodziców (80 na 105) dostrzega pozytywny stosunek własnych dzieci do reklam telewizyjnych. Co ciekawe, jest to wielkość wyższa, niż wynikałoby to z wypowiedzi samych dzieci. Jeśli jednak zsumujemy dziecięce opinie „bardzo lubię oglądać reklamy TV” (42) i „umiarkowanie lubię oglądać reklamy TV” (45), otrzymamy liczbę 87, niewiele odbiegającą od tej, którą podają rodzice (80).

  • Aż 96 badanych dzieci przyznaje, że bardzo lubi oglądać programy TV dla dorosłych. Tylko 9 jest odmiennego zdania — w tym tylko 1 przedszkolak! Podobnie jak w przypadku audycji dla dzieci pojawia się tutaj ponad 120 tytułów, przy czym znów są one w znacznej mierze jednorodne i skupiają się w dwóch grupach: seriale filmowe i teleturnieje. Jedne i drugie są dominującymi we współczesnej telewizji formami seryjnymi.Dzieci wprost uwielbiają oglądanie seriali telewizyjnych, szybko się do nich przywiązują i przedkładają nad filmy pojedyncze. Spośród seriali dzieci preferują filmy akcji, sensacyjne i kryminalne. Przedszkolaki często precyzują, że najchętniej oglądają te filmy, w których „biją się i strzelają.

  • Przypomnę, że prezentowane poniżej wyniki są efektem wywiadów przeprowadzonych zarówno z dziećmi, jak i ich rodzicami (jeden rodzic od jednego dziecka). Takie podejście pozwoliło pełniej poznać charakter badanych zjawisk dzięki „dwustronnej perspektywie” i uchwycić ewentualne rozbieżności między deklaracjami dzieci i ich rodziców. Badaniu poddanych zostało 105 dzieci (30 przedszkolaków i 75 uczniów z klas I-III) oraz ich rodzice — również 105 osób. Częste i długotrwałe kontakty dzieci z telewizją są m.in. efektem umiejętności posługiwania się przez nie sprzętem elektronicznym, dostępnością tego sprzętu, a także rodzicielskim przyzwoleniem.Wyposażenie domów w sprzęt audiowizualny jest obecnie bardzo / dobre i nie stanowi on wyznacznika luksusu, jest raczej powszechnością obowiązującym standardem.

  • Reklama jako rodzaj perswazji odwołuje się do wielu mechanizmów psychologicznych, określających i regulujących funkcjonowanie człowieka. Posługując się dużym skrótem (szczegółowe potraktowanie zagadnień psychologii reklamy wykracza poza ramy tej pracy), stwierdzić można, że twórcy reklamy, świadomi konieczności odwołania się do jakiegoś mechanizmu psychologicznego, jakiejś psychicznej właściwości człowieka (np. pamięci), poszukują odpowiednich technik perswazyjnyc (np. powtarzanie lub niezwykłość przekazu) i wypełmająje konkretnymi pomysłami, środkami wyrazu (np. łatwo wpadający w ucho slogan u łączenie różnych technik filmowych – filmu tradycyjnego i animacji). Najważniejsze mechanizmy psychologiczne, do których nawiązuje cała działalność reklamowa, to, jak mi się wydaje, odwoływanie się do ludzkich potrzeb, kreowanie postaw i uc-zenie się.

  • Agencje reklamowe szybko zauważyły, że aby odnieść sukces na naszym rynku, należy poznać specyfikę aspiracji przeciętnego Polaka. Klęskę poniosła reklama Lotto obiecująca jako wygraną wspaniałą wycieczkę do egzotycznych krajów, a sukcesem była jej druga wersja, prezentująca mieszkanie, samochód i sprzęt AGD. Ignorowanie naszej specyfiki kulturowej i swoistej obyczajowości było przyczyną klęski kampanii reklamowych firmy Benetton, znanej z naruszania tematów tabu. Działalność reklamowa stała się w ostatnich latach podstawą bytu większości mediów zarówno elektronicznych, jak i prasy. Uzyskiwanie znaczących wpływów z reklam stało się (1995) przedmiotem rywalizacji telewizji publicznej i prywatnej (Polsat), co doprowadziło do faktycznej „wojny reklamowej” między tymi nadawcami.

  • Media dziś to przede wszystkim telewizja, prasa i radio. Ale ostatnich latach pojawiły się również tak zwane nowe media. A do nich można zaliczyć przede wszystkim Internet. Z Internetu najchętniej korzystają młodzi ludzie. Jednak do Internetu powoli przekonują się również starsi. Dlatego, że Internet ma tylu odbiorców pojawia się tam coraz więcej reklam. Jeśli są odbiorcy, to reklama może być skuteczna. Im większe zainteresowanie, tym lepsza i skuteczniejsza może być reklama. Jednak sama liczba odbiorców to nie podstawowy warunek skuteczności reklamy. Reklama w każdej postaci musi być ciekawa i trafiać do właściwych odbiorców. Przykładem są bloki reklamowe w czasie antenowym w telewizji. W czasie kiedy emitowane są bajki dla dzieci reklamy są adekwatne do wieku widzów. Inne reklamy można zobaczyć wieczorem, kiedy przed telewizorami zasiadają starsi widzowie. Specjaliści z zakresu reklamy dokładnie analizują kiedy najlepiej umieścić określoną reklamę. Reklama musi być dobrze zrobiona, ale również umieszczona we właściwym miejscu.

    Tags: , ,

  • Młodzi ludzie, którym zależy na szybkiej i rzetelnej informacji odruchowo sięgają do internetu. Jednakże to, co jest największym dobrodziejstwem internetu jest równocześnie jego największym przekleństwem, mianowicie fakt, iż może się tam dostać każdy w każdej chwili, nie tylko by przeczytać artykuł i odnaleźć interesujące wiadomości, ale też, aby opublikować dowolne treści, niekoniecznie sprawdzone. Nie bez powodu porównuje się internet do wysypiska śmieci, podobnie jak tam, w sieci można odnaleźć wiele potrzebnych rzeczy, wiadomości cenne i wartościowe, ale też mnóstwo spamu i zwyczajnych śmieci. Stąd nie należy przyjmować na wiarę wszystkich odnalezionych tam informacji. Warto za to posiłkować się autorytetem uznanych mediów. Większość znanych tytułów prasowych i stacji radiowych oraz telewizyjnych posiada swoje strony i całe platformy w internecie. Istnieją też wiarygodne portale informacyjne w internecie. Nie należy natomiast podchodzić zbyt ufnie do wiadomości publikowanych na blogach, vlogach i stronach autorskich bez żadnej rekomendacji ze strony autorytetów prasowych.

    Tags: , , , ,

  • Środowisko akademickie dba o to, aby reklama była rozwijana w sposób typowo naukowy. Jest to bardzo dobra wiadomość dla każdego przedsiębiorcy, który chce poznać naprawdę skuteczne sposoby na tworzenie kampanii promocyjnych. W takim wypadku dostęp do teorii oraz przykłady wykorzystania niektórych pomysłów liczą się bardzo i pozwalają ograniczyć ilość czasu na poszukiwanie własnych rozwiązań. Oczywiście nie każdy ma czas, aby cały czas zdobywać nowe informacje, dlatego zlecenie niektórych działań na zewnątrz wydaje się tutaj bardzo racjonalnym rozwiązaniem. Trzeba przyznać jednak, że marketing naukowy rozwija się dynamicznie, a przedsiębiorcy powinni zainteresować się nim nawet ze względów hobbystycznych. Taka postawa może wnieść do życia firmy wiele dobrych i konstruktywnych rozwiązań. Podsumowując, nauka reklamy jest naprawdę istotnym elementem funkcjonowania każdego szanującego się przedsiębiorstwa. Dostępnej wiedzy jest jednak mnóstwo i trzeba mieć czasami obok siebie wykwalifikowanego specjalistę znającego się na tych sprawach. Nauka wymaga wysiłku, ale ostatecznie się opłaca, ponieważ wiesz na co zwracają uwagę współcześni klienci.

    Tags: , , , , ,

  • Jeśli nazbyt wiel­kie oszczędności zostają nie zużyte, to pierwszym tego rezultatem jest bezrobocie; jeśli natomiast się je wykorzystuje, to jednym z tego skutków jest zastępowanie siły roboczej niewykwalifikowanej i o przeciętnych kwalifikacjach przez mechanizację procesów produkcji. W ten sposób robotnicy nie­wykwalifikowani i pracownicy o konwencjonal­nych kwalifikacjach cierpią razem z kapitalistą wskutek obfitości kapitału.Władza nie przeszła również w ręce klasycznego przedsiębiorcy, jednostki, która niegdyś wykorzy­stywała swój dostęp do kapitału w tym celu, by powiązać go z innymi czynnikami produkcji. Jest to postać, której znaczenie w systemie przemysło­wym stopniowo zanika.

  • Zmiana ośrodka władzy, o której mowa, ma cha­rakter zamaskowany, ponieważ — jak niegdyś w przypadku ziemi — ludzie wyobrażają sobie, że pozycja kapitału jest niewzruszona. To, że władza mogłaby przejść gdzie indziej, wydaje się sprzecz­ne z naturą rzeczy, a ci, którzy twierdzą, że to już się stało, wydają się ulegać niepoważnemu nowin- karstwu. Zmiana ośrodka władzy ma charakter ukryty dlatego, że nie przeszła ona w ręce właści­cieli żadnego z czynników produkcji uznawanych w konwencjonalnej pedagogice ekonomicznej. Nie przeszła ona w ręce ludzi pracy. Pracobiorcy zdo­byli pewien wpływ na wysokość swego wynagro­dzenia i na zmianę warunków pracy, ale nie mają żadnego wpływu na samo przedsiębiorstwo. Siła robocza jest wciąż w nadmiarze.

  • W istocie tak się stało. Nastąpiło przemieszczenie ośrodka władzy odpowiadające zmianie znaczenia czynników produkcji, podobne do tego, które w krajach rozwiniętych rozpoczęło się przed dwu­stu laty, a polegało na wzroście znaczenia kapitału w porównaniu ze znaczeniem ziemi. Ta zmiana ośrodka władzy dokonywała się w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat i trwa w dalszym ciągu. By się o  tym przekonać, wystarczy zwrócić uwagę na kil­ka znanych faktów, takich jak np. utrata władzy przez akcjonariuszy w nowoczesnej korporacji, nie­wzruszona pozycja kolektywnego kierownictwa w przemyśle, malejące znaczenie społeczne ban­kierów, zdziwienie, z jakim spotyka się zdanie, że Stany Zjednoczone uniezależniają się od Wall Street, coraz energiczniejsze poszukiwanie utalen­towanych specjalistów w przemyśle, wzrost presti­żu wychowania i wychowawców.

  • W poszukiwaniu takich specjalistów system prze­mysłowy musi zasadniczo uciekać się do źródeł zewnętrznych. W przeciwieństwie do kapitału — utalentowanych specjalistów firma nie może po prostu „nabyć”. Aby ludzie ci działali skutecznie, muszą oni wejść w skład jej organizacji. Jeśli przedsiębiorstwo jest dobrze zorganizowane, to za­zwyczaj ma całkowitą możność uzyskania kapitału. Ale samo posiadanie kapitału nie daje teraz gwa­rancji, że można pozyskać i zorganizować potrzeb­ne talenty. W tym istanie rzeczy należałoby się spo­dziewać na podstawie dawnych doświadczeń, że władza w przedsiębiorstwie przemysłowym przej­dzie teraz w inne ręce: z rąk właścicieli kapitału w ręce zorganizowanych specjalistów. Można by również oczekiwać, że zmiana ta znajdzie odbicie w zwiększeniu władzy specjalistów w społeczeń­stwie w ogóle.

  • Z tego, co powiedzieliśmy powyżej, wynika ja­sno, że jakkolwiek system przemysłowy jest wyso­ce kapitałochłonny, to jednak podaż kapitału, przy­najmniej w okresach pokoju, jest ogromna. Tenden­cja do powstawania nadmiaru oszczędności oraz po­trzeba interwencji ze strony państwa stanowią uznane cechy ekonomii keynesowskiej. Te oszczęd­ności, jak widzieliśmy, przedsiębiorstwo przemy­słowe stwarza sobie samo w ramach własnej dzia­łalności planowej. Można mieć niemal całkowitą pewność, że oszczędności takie zostaną dokonane ponieważ one właśnie są celem planowania.Jednocześnie wymogi technologii i planowania poważnie zwiększyły zapotrzebowanie przedsię­biorstwa przemysłowego na utalentowanych spe­cjalistów i na odpowiednią organizację ich pracy.

  • W epoce kapitału ziemię można było łatwo na­być w tych niewielkich ilościach, jakich potrzebo­wały przedsiębiorstwa przemysłowe, i w ilościach znacznie większych, potrzebnych dla rolnictwa. Si­ły roboczej w dalszym ciągu było w bród. Ale te­raz posiadanie ziemi i siły roboczej nie pozwalało na zapewnienie sobie władzy nad kapitałem; ma­jąc natomiast kapitał, łatwo było uzyskać ziemię siłę roboczą. Teraz kapitał dawał władzę w przed­siębiorstwie, a w rezultacie także w społeczeń­stwie. Gdyby pojawiła się obfitość lub nadmiar kapita­łu i wskutek tego łatwo byłoby go zwiększyć czy zastąpić, wówczas należałoby się spodziewać, że ucierpiałaby na tym władza, jaką daje on zarówno w przedsiębiorstwie, jak i w społeczeństwie. Było­by to tym bardziej prawdopodobne, gdyby jedno­cześnie okazało się, że wzrastają trudności ze zna­lezieniem lub zastąpieniem jakiegoś innego czynni­ka produkcji.

  • Dawniej, jeśli ktoś miał ziemię, to łatwo mógł uzyskać siłę roboczą i kapitał (w niewielkich ilo­ściach, jakie były potrzebne). Ale posiadanie siły roboczej i kapitału obrotowego nie gwarantowało z równą łatwością, że uzyska się ziemię. Mamy tu do czynienia ze związkiem przyczynowo-skutko­wym. Ponieważ posiadanie ziemi otwierało dostęp do potęgi ekonomicznej i władzy w ogóle, przeto podjęto kroki, jak np. przez wprowadzenie praw o   majoracie, zmierzające do ograniczenia posiada­nia ziemi wyłącznie do warstwy uprzywilejowa­nej, czyli szlacheckiej. To zaś z kolei ograniczało możliwości uzyskania ziemi i dalej wzmagało wła­dzę ekonomiczną i autorytet społeczny, jaki ziemia z pokolenia na pokolenie dawała tym, którzy ją posiadali.

  • Te przeciwstawne wrażenia utrzy­mują się nadal w postawach publicznych i w szkol­nych podręcznikach do historii. Możemy uznać za regułę, że im starsza jest jakaś władza, tym bar­dziej wydaje się dobrotliwa, im świeższe nato­miast jest jej panowanie, tym bardziej uważa się ją za nienaturalną, a nawet niebezpieczną.Teraz okaże się, co nadaje władzę czynnikowi produkcji lub tym, którzy go posiadają albo nim dysponują. Władza łączy się z tym czynnikiem, który najtrudniej jest uzyskać lub zastąpić. Ściślej mówiąc, łączy się ona z tym czynnikiem, którego krańcowa podaż jest najbardziej nieelastyczna. Nieelastyczność ta może być rezultatem jego na­turalnego braku lub sprawowanej przez kogoś efek­tywnej kontroli nad podażą albo i jednego, i dru­giego.

  • Pod koniec tego wieku wskutek powszechnej zgody władza przeszła — zależnie od punktu widzenia — w ręce „ludzi przedsiębiorczych” lub „kapitalistycz­nych rekinów”. Senat stał się klubem bogatych businessmanów.Zmiana ta — co jak się za chwilę okaże, jest spra­wą o dużym znaczeniu — nie wydawała się natu­ralna. Uważano, że George Washington, Thomas Jefferson i James Madison bardziej się nadawali do zajmowania stanowisk związanych z posiada­niem władzy politycznej niż Collis P. Huntington, J. P. Morgan czy Andrew Mellon. Przypisywano im zdolność do bezinteresownego działania, odma­wiając tej zdolności kapitalistom. A działanie we własnym interesie — np. obrona niewolnictwa — wydawało się bardziej dżentelmeńskie, rozsądne usprawiedliwione niż działanie kapitalistów na własną korzyść.

  • Z po­czątkiem XIX wieku dominującą rolę w brytyj­skim parlamencie odgrywały rodziny wielkich wła­ścicieli ziemskich. W połowie tego samego wieku pod naciskiem przemysłowców zgodzili się oni — kosztem własnych dochodów — na obniżkę cen żywności, co pozwalało na utrzymanie niskiego po­ziomu płac w fabrykach. Zniesiono wówczas prawa zbożowe. Pod koniec XIX wieku pierwszą postacią w polityce brytyjskiej był wielki przemysłowiec z Birmingham, jeden z pierwszych fabrykantów śrub, Joseph Chamberlain. Z początkiem XIX wie­ku w rządzie Stanów Zjednoczonych dominującą pozycję zajmowali wielcy właściciele ziemscy właściciele niewolników, dżentelmeni z Wirginii.

« Previous Entries   

Recent Posts

Recent Comments