Witaj!

Witaj na moim blogu poświęconym mediom i reklamie w Internecie. Wpisy tutaj zawarte będą dotyczyły reklamy w mediach, prasie, gazetach. Na blogu poruszana jest obszerna tematyka dotycząca funkcjonowania mediów.
Zapraszam do śledzenia bloga na bierząco!

Witaj!

Witaj na moim blogu poświęconym mediom i reklamie w Internecie. Wpisy tutaj zawarte będą dotyczyły reklamy w mediach, prasie, gazetach. Na blogu poruszana jest obszerna tematyka dotycząca funkcjonowania mediów.
Zapraszam do śledzenia bloga na bierząco!

Witaj!

Witaj na moim blogu poświęconym mediom i reklamie w Internecie. Wpisy tutaj zawarte będą dotyczyły reklamy w mediach, prasie, gazetach. Na blogu poruszana jest obszerna tematyka dotycząca funkcjonowania mediów.
Zapraszam do śledzenia bloga na bierząco!

Witaj!

Witaj na moim blogu poświęconym mediom i reklamie w Internecie. Wpisy tutaj zawarte będą dotyczyły reklamy w mediach, prasie, gazetach. Na blogu poruszana jest obszerna tematyka dotycząca funkcjonowania mediów.
Zapraszam do śledzenia bloga na bierząco!

Witaj!

Witaj na moim blogu poświęconym mediom i reklamie w Internecie. Wpisy tutaj zawarte będą dotyczyły reklamy w mediach, prasie, gazetach. Na blogu poruszana jest obszerna tematyka dotycząca funkcjonowania mediów.
Zapraszam do śledzenia bloga na bierząco!

 

SPECYFICZNY OKRES

Problem uwikłania kultury i jej znaczących twórców w komercję powrócił po wielu latach wraz z przemianami ustrojowymi zapoczątkowanymi po 1989 roku. Lata PRL-u to specyficzny okres w historii polskiej reklamy, jeśli w ogóle można o niej mówić w tym czasie. Reklama jako atrybut gospodarki wolnorynkowej nijak nie pasowała do socjalistycznej gospodarki planowej. Czemu miała służyć, co reklamować w ekonomicz­nych realiach permanentnego niedoboru niemal wszystkiego? A jednak reklama w PRL-u przekornie istniała jako jeden z paradoksów tamtego udawanego świata. Towary i usługi udawały, że są, reklama zaś, że je reklamuje — tak można by żartobliwie określić tę nienormalną sytuację.

KULTURA MASOWA PRL

S. Barańczak, opisując kulturę masową PRL-u, zauważa, że reklama w różnych formach była wówczas oderwana od swego pierwotnego celu i pełniła raczej funkcje estetyczne, dekoracyjne, wypełniała przerwy między kolejnymi audycjami telewizyjnymi. Reklama przybierała często karykaturalne i dwuznaczne formy, jak np. „Podróżuj Kolejami Radzieckimi”. Zresztą samo życie ingerowało w treści ówczesnych reklam, czego przykładem może być gaśnięcie niektórych liter w ogromnych, neonowych sloganach, dające w efekcie nowe nieoczekiwane znaczenia.  Ówczesny Polak poddawany był zupełnie innej, traktowanej bardzo serio perswazji — politycznej i ideologicznej — realizowanej przez władze także przy użyciu kultury i np. telewizyjnej, radiowej czy festiwalowej rozrywki.

ODPORNOŚĆ NA RÓŻNE RODZAJE PERSWAZJI

Nadal otwarte pozostaje pytanie, czy lata indoktrynacji uczyniły Polaków odpornymi na różne rodzaje masowej perswazji, czy raczej sprawiły, że stali się oni podatni na całkiem odmienną i znacznie przyjemniejszą reklamę towarów i usług — tego do czego przez lata tęsknili. Początek lat dziewięćdziesiątych przyniósł, wraz z przemianami ustrojowymi, gwałtowny rozwój różnych odmian działalności reklamowej, z których najbardziej widoczna była reklama telewizyjna. Początkowo Polacy przyjęli reklamy dość chłodno, traktując je, przynajmniej w deklaracjach, jako „obce ciało”. W 1993 roku aż 73% badanych przez OBOP Polaków stwierdziło, że w telewizji emituje się zbyt dużo reklam; jednocześnie sprzedaż niektórych reklamowanych artykułów (np. proszków do prania) wzrastała kilkukrotnie w ciągu roku, co stanowi niezwykle wysoki wskaźnik.

PIERWSZE REKLAMY TELEWIZYJNE

W krajach zachodnich trzydziestoprocentowy wzrost uznawany jest za duży sukces. Świadczyć to może o nie uświadamianej sobie do końca podatności Polaków na oddziaływanie reklamy, której nie niweluje doraźnie artykułowany krytycyzm. Pierwsze reklamy telewizyjne były adaptowanymi dla polskich potrzeb wersjami reklam zachodnich, głównie niemieckich, co było łatwo wyczuwalne przez widza i spotykało się z nieprzychylnymi reakcjami. Prawdziwy sukces i akceptację osiągnęły dopiero reklamy polskie — odwołująca się do Trylogii reklama Polleny 2000 i, późniejsza, Kamy — posiłkujące się postaciami rodem z kanonu polskiej kultury masowej (najpopularniejsze reklamy TV 1995 r. wg badania Pentora — odpowiednio 8,1 i 6,5% aprobaty).

AGENCJE REKLAMOWE

Agencje reklamowe szybko zauważyły, że aby odnieść sukces na naszym rynku, należy poznać specyfikę aspiracji przeciętnego Polaka. Klęskę poniosła reklama Lotto obiecująca jako wygraną wspaniałą wycieczkę do egzotycznych krajów, a sukcesem była jej druga wersja, prezentująca mieszkanie, samochód i sprzęt AGD. Ignorowanie naszej specyfiki kulturowej i swoistej obyczajowości było przyczyną klęski kampanii reklamowych firmy Benetton, znanej z naruszania tematów tabu. Działalność reklamowa stała się w ostatnich latach podstawą bytu większości mediów zarówno elektronicznych, jak i prasy. Uzyskiwanie znaczących wpływów z reklam stało się (1995) przedmiotem rywalizacji telewizji publicznej i prywatnej (Polsat), co doprowadziło do faktycznej „wojny reklamowej” między tymi nadawcami.

PODZIAŁ RYNKU OGŁOSZENIOWEGO

O podział rynku ogłoszeniowego walczą zarówno największe ogólnopolskie dzienniki, jak i pisma o wyraźnym profilu, np. adresowane do dzieci i młodzieży.Badanie OBOP-u z 19-20 kwietnia 1993 r. Próba losowa 1253 Polaków. Badanie Penlora, październik 1995 r.Po kilku latach funkcjonowania wolnego rynku Polska stała się największym rynkiem reklamowym w Europie środkowo-wschodniej—    w 1996 roku na reklamę wydano u nas wedle różnych rachunków od 600 min do ponad 1 mld USD. Najwięksi reklamodawcy, tacy jak np. firmy Procter & Gamble czy Lever Polska potrafiły w ciągu roku czterokrotnie zwiększyć wydatki na reklamę (pierwsza z tych firm z 23,4 min w roku 1995 do 93,0 min zł w 1996 roku).

OBECNOŚĆ WIELKICH AGENCJI REKLAMOWYCH

Obecność wielkich agencji reklamowych (Lintas, Saatchi & Saatchi, Leo Burnett i in.) pokazuje, że Polska jest ważnym rynkiem reklamowym w Europie i mówić już można o rodzimym, autonomicznym przemyśle reklamy, z którym media i producenci towarów muszą się liczyć. Przemysł ten kupił w krótkim czasie — dosłownie i w przenośni   wielu twórców polskiej kultury różnego formatu, zapewniając im godziwe apanaże, a sobie zyski, alibi i wiarygodność. Radykalni przeciwnicy związków kultury z komercją wytykają „skorumpowanym” kolegom, że świat reklamy i kapitału dokonał w krótkim czasie tego, czego nie mógł dokonać w pełni poprzedni system — podporządkował sobie ludzi kultury i zaczął dyktować im warunki.

RYNEK DZIECIĘCY

Tzw. rynek dziecięcy jest już przedmiotem analiz polskich ekonomistów, wskazujących na reklamę TV jako najskutecz­niejszy sposób wpłynięcia na decyzje ekonomiczne dzieci.Zabiegi marketingowe podejmowane wobec dzieci spotkały się i u nas (na świecie tego rodzaju inicjatywy mają ponad trzydziestoletnią tradycję) ze zorganizowanym przeciwdziałaniem. Już w 1993 r. Federacja Konsumentów w ramach akcji „Reklama a dziecko przedstawiła scenariusze lekcji wyjaśniającej dzieciom cele i mechanizmy funkcjonowania reklamy. Można to uznać za początek realizacji idei edukacji medialnej. O zaakceptowaniu reklamy jako stałego elementu naszej rzeczywistości świadczą pojawiające się od pewnego czasu w prasie” plebiscyty i rankingi najpopularniejszych reklam, głównie telewizyjnych.

DLA UZUPEŁNIENIA

Na łamach „Polityki” w 1994 r. reklamy oceniali m.in. L. Kirwil, A Osiecka, F. Bajon, J. Bralczyk i J. Wertenstein-Zuławski. Takie grono ekspertów nie wywodzących się z reklamowej branży z pewnością nobilituje istniejącą zaledwie od kilku lat polską reklamę. Dla uzupełnienia nakreślonego pokrótce obrazu funkcjonowania reklamy w Polsce wspomnieć należy o istnieniu od kilku lat fachowych, redagowanych na wysokim poziomie merytorycznym periodyków dotyczących mediów, a w tym i reklamy. Przykładem takiego wydawnictwa jest „Media Polska”, pismo, które odznacza się interdyscyplinarnym, wieloaspektowym podejściem do omawianych zagadnień i akcentowaniem problemów etycznych związanych z mediami.

RODZAJE REKLAM

Podziału i systematyzacji tego, co zwie się reklamą, dokonywać można w różnorodny sposób, wedle wielu przyjętych kryteriów. Pierwszym nasuwającym się na myśl kryterium jest medium, za pomocą którego realizuje się reklamowe cele. Media te to: media elektroniczne — telewizja we wszystkich odmianach, radio, Internet, CD-ROM-y i inne nośniki zapisu analogowego, bądź cyfrowego,  druk, grafika, obraz — nośniki statyczne; papier, tablica itp., prasa codzienna i kolorowa, ulotki, plakaty, listy reklamowe, książki (zwłaszcza użytkowe, np. telefoniczne), reklama zewnętrzna na billboardach,indywidualny, osobisty kontakt oferenta z klientem — reklama bezpośrednia.