W RAZIE WĄTPLIWOŚCI

Ale jeśli ktokolwiek nadal żywi wątpliwości co do rzeczywistych prio­rytetów, niech posłuży się prostym sprawdzianem. Niech założy, że prezydent bądź inny kandydat ubiegający się o ważny urząd publiczny ma okazję bronić dużego wzrostu wydajności na roboczogodzinę, która to wydajność w równej mierze spowoduje poważne zwiększenie produkcji globalnej i poważ­ne zwiększenie bezrobocia. I załóżmy, że jako al­ternatywę przyjmie dawną wydajność, która wszystkim zapewniała pracę. Zarówno najbardziej wytrawny, jak i najbardziej prymitywny polityk pojąłby bez trudu, że pełne zatrudnienie jest bar­dziej pożądane niż wzrost produkcji w połączeniu z bezrobociem.

Witaj na blogu! Nazywam się Arkadiusz Dobrzański i prowadzę małą lokalną agencję reklamową. Blog to forma mojej odskoczni, zamieszczam tutaj informacje dotyczące świata mediów. Mam nadzieję, że spodobają Ci się moje wpisy i zostaniesz na dłużej.

Dodaj komentarz